Artykuły o transformacji operacyjnej, procesach i zarządzaniu firmą produkcyjną - wprost z hali.
5 października 2026
Opór przed zmianą? Sprawdź, kto pierwszy złamał nowe zasady W poniedziałek właściciel ogłasza na odprawie, że po zamknięciu planu produkcji nie zmieniamy kolejności zleceń bez sprawdzenia skutków ze sprzedażą, planowaniem i produkcją. Od miesięcy plan jest poprawiany po kilka razy dziennie. Sprzedaż próbuje ratować swoich klientów, produkcja dowiaduje się o zmianach w ostatniej chwili, a magazyn przygotowuje materiał do zlecenia, które właśnie wypada z kolejki. Planista coraz częściej próbuje przewidzieć, kto za godzinę zadzwoni z kolejnym priorytetem. Nowa zasada ma ten bałagan ograniczyć.
Klient nasz pan. Tylko nikt nie powiedział, który. W piątek po południu plan produkcji na kolejny tydzień był gotowy. Planistka sprawdziła materiały, obsadę zmian, terminy dostaw, dostępność maszyn i przegląd, który od kilku tygodni wisiał w kalendarzu UR. Uzgodniła z kierownikiem kolejność zleceń, przesunęła dwie mniej pilne partie i zrobiła miejsce dla ważnego klienta. Plan nie był idealny, bo na produkcji idealne plany występują mniej więcej tak często jak tydzień bez żadnego „pilnego”. Był jednak wykonalny. To najważniejsze.
„Znowu gasiliśmy pożar” to zdanie, które w wielu firmach pada tak często, że właściwie przestało już cokolwiek znaczyć. Sam długo go używałem. Jest wygodne, obrazowe i każdy od razu wie, o co chodzi. Pojawia się problem, rośnie ciśnienie, kilka osób przerywa swoją pracę, ktoś wykonuje pięć telefonów, ktoś inny podejmuje szybką decyzję i po dwóch godzinach sytuacja jest opanowana. Można wrócić do normalnej pracy.
27 września 2026
Zaczęło się od dość prostego pytania o POST-CI. Szukamy dwóch właścicieli firm, którzy zgodzą się przez kilka godzin pracować nad realnym problemem swojej organizacji z grupą praktyków z różnych branż. Udział firmy w otwartej edycji nic nie kosztuje, więc przez chwilę zastanawiałem się, czy właśnie tutaj nie popełniliśmy błędu. Być może 0 zł obniża postrzeganą wartość, może budzi podejrzliwość, może właściciel patrzy na taki format i pierwsze, co przychodzi mu do głowy, to pytanie, gdzie jest haczyk. Ta hipoteza wydawała mi się całkiem rozsądna, dopóki rozmowa pod jednym z postów nie poszła w inną stronę.
21 sierpnia 2026
Przez kilka lat Janek należał do ludzi, których czasem ma się dosyć. Zgłaszał, że materiał zachowuje się inaczej niż zwykle. Pytał, dlaczego po raz kolejny przyspieszamy zamówienie klienta, skoro wiadomo, co zrobi to z resztą planu. Przychodził do kierownika z problemem, zanim problem zdążył pojawić się w raporcie.